Wojtas napisał(a):

No to pozostało nam liczyc ze Klimet odpali ,bo jesli nie nasza gra w ataku bedzie wygladała zapewne jak wczoraj co zwiastuje bardzo zle.
I tak to jest ,ciagle mamy problem z napastnikiem a jak pokazuje wiele klubów,miec goscia ktory zapewni ci te kilkanascie bramek -rzecz bezcenna.Ja wiem ze w naszym pułapie finansowym ktos taki nie istnieje,ale klub mogl zrobic wiecej w tej kwestii i jeszcze kogos sprowadzic(nawet taki Bilinski),czy ktokolwiek a nie skrzydłowy Hugi w ataku.
|
Napastnik niewiele wniesie (szczególnie taki, jaki tu może realnie przyjść), jeśli gra całej drużyny w ofensywie się nie poprawi, a nowi zawodnicy nie okażą się lepsi od poprzednich... Problemem będzie każdy mecz, w którym przeciwnicy skupią się na przeszkadzaniu i będą czyhali na nasze błędy, czyli pewnie większość spotkań, które rozegramy.
Na razie nie wyciągam żadnych wniosków, ale żeby skutecznie bawić się w "Krakowską piłkę" trzeba mieć zdecydowanie lepszych piłkarzy niż inni, a nie porównywalnych lub odrobinę lepszych...