|
Wynik o niczym nie świadczy. Ze skrótu widać ze bramkarz Stali wyciągnął kilka piłek, tak wiec mógł być całkiem inny. Niestety kolejny raz obie bramki w jakimś stopniu na konto bramkarzy. W pierwszej połowie bramka jakby dla naszego bramkarza za duża, a w drugiej chłop strzela głową z 3 metra a bramkarz na linii.
A co do oczekiwań, zawsze powinny być takie same.
MISTRZOSTWO POLSKI i WYGRANA W KAŻDYM KOLEJNYM MECZU.
W zeszłym sezonie mimo dramatycznej postawy od poczatku, przed meczem w Gdańsku była realna szansa na pudło. Taka jest ta nasza liga. Wiec prognozownie co będzie za dwa lata to moim zdaniem asekuranctwo...
|