Jeśli tak to się skończy to trzeba będzie to przyjąć i życzyć Lisowi powodzenia
Pamiętam jego początki w Wiśle, gdy się mówiło nawet że Stolarczyk musi na niego stawiać bo Wisła za niego zapłaciła. Buchalik niekoniecznie w tamtym czasie bronił gorzej, a i miał też pecha do kontuzji.
Lis wtedy wyglądał mocno niepewnie w bramce, bo było zresztą zrozumiałe. Frycowe trzeba zapłacić.
Dla mnie dopiero w sezonie 20/21 z "inwestycji" stał się pełnoprawnym zawodnikiem pierwszego składu.