botulum napisał(a):

Nie mogę się zgodzić co do Grabowskiego. Chłopak miał 20 lat i u nas prawie nie grał (10 meczów przez 2 lata). Jak poszedł na wypożyczenie do Termaliki to nagłe stał się ich podstawowym zawodnikiem i miał świetne miejsce do rozwoju. My mieliśmy opcje automatycznego przedłużenia kontraktu z nim, popełniliśmy błąd i kontrakt wygasł. Grabowski miał możliwość zachować się "szlachetnie" i negocjować z nami i przez najbliższe lata siedzieć na ławce albo tułać się na wypożyczeniach albo przyjąć ofertę Termaliki, grać regularnie, rozwijać się i może coś osiągnąć w poważnej piłce.
Nie zrobił nic niestosownego, zrobił wszystko aby jego kariera szła do przodu, może u nas nie miał pewności, że się będzie w ogóle grał/rozwijał się piłkarsko więc zrobił krok w tył żeby pomóc sobie, zupełnie zrozumiała sytuacja.
W tej całej sytuacji jest natomiast powód do wstydu. Przegraliśmy sprawę z super-menago Rasiakiem.
|
Termalika miała opcję
wykupu Grabowskiego z Wisły. Cała szopka jaką odstawił Grabowski z sądem miała na celu spowodowanie by Termalica
nie zapłaciła Wiśle odstępnego, w zamian zapewne dołożyła mu dodatkowe pieniądze do kontraktu.
Przecież jak Grabowski przyleciał do Termaliki powiedzieć im o tym zawalonym przedłużeniu przez Wisłe, to Termalika mogłą powiedzieć
NIE, nie będziemy czekać na decyzje sądu bo różnie może być, wpłacamy normalnie odstępne i jesteś nasz na takich warunkach jakie ustaliliśmy przy wypożyczeniu.
A tak weszli z tym grajkiem w układ w celu pozbawienia Wisły odstępnego. Więc o jakim graniu
u nas ty mówisz, w momencie poinformowania Termaliki o tej sprawie jedynym klubem w jakim mógł grać w przyszłości Grabowski była Termalika, musieli przecież z nim podpisać nowy kontrakt by po 1 lipca im nie powiedział bye bye.
Więc piłkarz nie miał nic do stracenia jakby nie poszedł do sądu. Zyskał zapewne lepsze warunki finansowe niż pierwotnie od Termaliki. Straciła tylko Wisła kwotę odstępnego.