|
No to nie będzie starcia dwóch dobrych znajomych. W końcu Sevela był "uczniem" Guli, jego piłkarzem, później asystentem. Historia fajnie zatoczyłaby koło.
Swoją drogą to wpisuje się w typowy model zarządzania w Polsce. Kopano długo dołki pod Sevela, pomimo dobrych wyników (na miarę potencjału) i niespecjalnie chciało go zatrzymać.
Uważam że przed samym meczem to będzie atut dla nas. Drużyna pewnie jest teraz w rozsypce, a do ligi 3 tygodnie.
|