Obrodziło wywiadami:
https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-15670278
Bartosz Karcz, Gazeta Krakowska napisał(a):
- To jest dopiero początek naszej wspólnej drogi, za nami dopiero pierwsze treningi, ale ja już mam orientację na temat tej drużyny i wiem, że tutaj naprawdę jest duży potencjał. Jest dużo młodych chłopaków, którzy mogą i chcą się rozwijać. Są również zawodnicy doświadczeni. Moim zadaniem jest poświęcić się dla nich wszystkich, zrobić dla nich maksimum, żeby mogli stawać się lepszymi piłkarzami - mówi nowy trener Wisły Kraków Adrian Gula.
(...)
- Już na pańskiej prezentacji mówił pan, że będzie chciał, aby pana Wisła grała ofensywny, widowiskowy futbol. Po pana zatrudnieniu miałem okazję porozmawiać z byłym już wieloletnim piłkarzem Wisły, Rafałem Boguskim. I on wspominał sparingi, jakie grali m.in. z prowadzoną przez pana Żyliną. Szczególnie chodziło i sparing z Myślenic z 2016 roku, który Wisła przegrała 0:3. âBoguśâ powiedział, że byliście wtedy świetnie poukładanym zespołem, a piłka tak chodziła od nogi do nogi, że momentami nie wiedzieli co się dzieje. Taką Wisłę chce pan stworzyć?
- Wiem o kim mowa. To bardzo doświadczony zawodnik, który grał tutaj przez kilkanaście lat. Komplementy z takiej strony to coś najlepszego, co może usłyszeć trener, bo piłkarz z perspektywy boiska najlepiej czuje jakość rywala. Najlepiej może to ocenić. W Wiśle moim zadaniem będzie, żeby ona grała stabilny futbol. Oczywiście chcę, żeby mój zespół grał ofensywnie, widowiskowo, ale nie zapominajmy, że potrzebny jest balans między obroną i atakiem. Trzeba po prostu wyważyć proporcje. To wszystko można jednak pogodzić, a moje oko zawsze cieszy się bardziej, gdy widzi zespół atakujący, szukający okazji na bramki. Taką Wisłę będę chciał stworzyć.
(...)
- Ilu piłkarzy jeszcze nie ma pan do dyspozycji na treningach?
- Większość była już pierwszego dnia. W piątek dotarł Adi Mehremić, który miał oczywiście zgodę na późniejszy przyjazd. On wciąż jest w procesie rehabilitacji po kontuzji, ale jest już z nami. Musimy jeszcze poczekać na zawodników, którzy mieli lub wciąż mają baraże, czyli Mateusza Młyńskiego i Mikołaja Biegańskiego.
(...)
- Wiadomo, że należy spodziewać się jeszcze transferów. Raczej nie trafi do Wisły Zdenek Ondrasek, który ma dobrą ofertę ze Steauy Bukareszt. Będzie pan chciał mieć jeszcze jednego, nowego napastnika? Tym bardziej, jeśli miałby odejść Felicio Brown Forbes.
- Nasz skauting pracuje naprawdę mocno nad wzmocnieniami na różne pozycje. W kręgu zainteresowań są oczywiście również napastnicy. Już sprowadzeni zostali do klubu Jan Kliment, Hubert Sobol. Ufam mocno temu pierwszemu. Sobol jest po kontuzji, ale już trenuje na sto procent. Są w kadrze młodzi chłopcy do ataku. Zobaczymy jeszcze jak będzie ostatecznie wyglądać nasz atak, ale tak jak powiedziałem - nasz skauting mocno pracuje, żeby znaleźć piłkarzy, którzy będą wzmocnieniem składu.
- Wspomina pan o młodych zawodnikach. Pracując w poprzednich klubach wprowadził pan wielu piłkarzy do dorosłego futbolu. W Wiśle też będzie pan włączał w większym wymiarze do treningów młodzież, żeby przyglądnąć się jej z bliska?
- To jest bardzo ważna droga w futbolu praktycznie w każdym kraju. Każdy trener lubi powoli wprowadzać młodych piłkarzy, tworzyć z nich prawdziwych zawodników. To, co jest dla mnie bardzo ważne, to prócz talentu podejście młodego piłkarza. Muszę widzieć, że on chce pracować, że ma charakter do futbolu i że chce się poświęcić dla drużyny. W Polsce jest przepis o młodzieżowcu, który musi grać w każdym meczu. Ja nie chcę, żeby zawodnicy, których będę posyłał na boisko, wychodzili na nie tylko dlatego, że mają odpowiedni wiek i że musimy ich wystawiać z racji przepisów. Moim zadaniem jest takie przygotowanie ich do seniorskiej piłki, żeby oni mieli jakość. Jeśli chłopak ma umiejętności, odpowiednią mentalność, charakter, to nie musi mieć nawet dwudziestu lat, żeby grać regularnie.
(...)
- Od jednej z osób z władz Wisły usłyszałem niedawno, że zatrudnienie pana to sytuacja, w której wygrywają obie strony. Klub, bo znalazł trenera, który wpisuje się w filozofię âBiałej Gwiazdyâ. Pan, bo praca w jednym z najbardziej znanych klubów tej części Europy, szczególnie jeśli odniesie pan tutaj sukces, pozwoli panu jeszcze zwiększyć markę nazwiska Adrian Gula. Pan też tak uważa?
- Mam takie podejście do pracy, że gdy rozpatruję oferty, koncentruję się przede wszystkim na filozofii klubu. Nie myślę wtedy, że dzięki pracy w jednym czy drugim klubie moje nazwisko będzie bardziej znane. Chcę przede wszystkim pomóc rozwijać się piłkarzom, klubowi, w którym pracuję. Muszę tak codziennie pracować, żeby każdy zawodnik stawał się lepszy, żeby zespół stawał się lepszy, a wyniki pracowały przede wszystkim na markę Wisły Kraków. I gdzieś na końcu tego wszystkiego sytuacja jest taka, że jeśli dobrze wykonam swoją pracę, to skorzysta na tym również marka mojego nazwiska. To jednak musi przyjść samo, być efektem codziennej, rzetelnej, ciężkiej pracy, a nie tego, że będę cały czas myślał o tym, jak się wylansować. Na pewno zgodzę się jednak, że Wisła to w tej części Europy bardzo duża, znana marka.
(...)
- Dużo mówiliśmy tutaj o pana pomyśle na Wisłę, ale w piłce nożnej to nie działa tak, że przychodzi nowy trener i na drugi dzień zespół już gra tak, jak sobie wymarzył. Ile czasu potrzebuje pan, żeby mógł powiedzieć o Wiśle, że to jest to, że to jest pański zespół?
- Ja bym chciał zobaczyć Wisłę grającą po mojemu najlepiej już jutro⌠Prawda jest jednak rzeczywiście bardziej złożona, bo futbol to nie matematyka, w której zawsze jeden plus jeden daje dwa. Mogę obiecać tyle, że każdego dnia będę ciężko pracować, żeby Wisła jak najszybciej grała tak, jak oczekuję tego ja, kibice, ludzie w klubie i wokół niego. W tym wszystkim trzeba jednak zachować mnóstwo pokory, bo będą i trudne momenty na tej naszej drodze, a ja zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że polska liga jest bardzo specyficzna i wymagająca. Moja filozofia jest taka, żeby krok po kroku, dzień po dniu, mecz po meczu Wisła stawała się lepszą drużyną. I jeszcze jedno chcę podkreślić na koniec - dla mnie nie tylko punkty będą się liczyć. Również styl, w jakim będziemy po nie sięgać.
|
Ostatnio edytowane przez pepe72 : 18.06.2021 o godz. 17:17.
|