Bardzo dobry wybór, wszyscy którzy narzekali na intensywność treningów trafili właśnie z deszczu pod rynnę.

Dalej trzeba będzie zapieprzać i na treningach i na boisku. Natomiast fakt, że Gula ma mniej szalone spojrzenie niż poprzednik, utrudni zrobienie z niego wariata gdyby się znowu pojawił "kwas". Bo mam nieodparte wrażenie ze to nieuniknione.
Powodzenia Panie Trenerze...