LucjuszWielki napisał(a):

Wolfy... pisałem Ci pare dni temu i TŁUMACZYŁEM - Twa teoria w rzeczywistości nie miała prawa się spełnić - "nikt poważny nie przyjdzie tu pracować" - wiem, że tyczyło się to trenera, ale zapewne też innych stanowisk.
Tak, więc zatrudnienie dyrektora sportowego obaliło Twą teorię. Bożyłeś się na Boga i co? I to to Ci pisałem: sytuacja, którą nazywasz "szopką" jeśli chodzi o zwolnienie Hyballi w żaden sposób nie będzie się przekłądała na to czy ktoś poważny do nas przyjdzie czy nie (przynajmniej tak twierdzicie, że jest poważny, a Ty skoro nie krytykujesz tzn że Ci bardzo pasuje )
|
Tak sobie myślę, że paradoksalnie ten kabaret z Hyballą mógł nawet nam pomóc. Można było w negocjacjach i obiecywankach cacankach użyć argumentu: dobra już wiemy co zjebaliśmy i nie chcemy tego powtórzyć. Teraz szukamy normalności.
Co do Pasiecznego jestem umiarkowanym optymistą. Lata związku emocjonalnego i zainteresowania naszym klubem nauczyły mnie że optymizm zawsze musi być umiarkowany
