Hermond napisał(a):

|
najłatwiej złamać kostkę w stopie biegnąc po plaży bosą stopą. Takie nadepnięcie na kamień całą masą kończy się.właśnie taką kontuzją. Jak ktoś ma pecha to wystarczy mieć dzieci i klocki lego. Na szczęście takie złamanie zrasta się bardzo szybko
|
Przecież Uryga nie złamał sobie kostki a piątą kość śródstopia.
I tak ma farta, że nie uszkodził rozcięgna podeszwowego, bo miałby kontuzje jak kiedyś Sadlok, któremu do tej pory się czasem odzywa to schorzenie.