azor napisał(a):

Nie jest istotne czy chodziło o Płatka czy nie...
Owszem, przerwa między sezonami w tym roku jest wyjątkowo długa i biorąc pod uwagę nasze standardy pozycja dyrektora sportowego nie jest najważniejsza, ale to ze nadal nie mamy trenera jest niepoważne. A jeżeli koniec końców okaże się, ze to Wuja zasiądzie na ławce, to po prostu będzie śmieszne. I żenujące. Tak tylko na sucho
Piłkarz na emeryturze, ale aktywnie grający, ma decydujące zdanie kto będzie jednocześnie jego przełożonym i podwładnym, jego brat z kolei przynajmniej oficjalnie trzyma nad tym piecze. Ale....Tenże sam kolega z zespołu, właściciel, brat prezesa codziennie patrzący na to, czy trenujesz na maksa i czy warto Ci przedłużyć kontrakt, tzn szepnąć na ucho do brata-prezesa.....to jest chore.
I jeżeli ktokolwiek usprawiedliwia to przywiązaniem do barw, miłością do klubu czy inna populistyczna gadka jest niestety intelektualna ameba, bądź wciąż wierzy w koszulki wierności produkowane przez późniejsze mniejsze bądź większe szesciedziastki
|
Świetnie to ująłeś tylko nie wiem masz krótką pamięć czy celowo pomijasz to co działo się w końcówce roku 2018 i początku 2019.Jak wszyscy alergicznie reagowali na hasło "Wisła Kraków". Jak poszczególni krakowscy biznesmeni którzy niby deklarowali przywiązanie i miłość do klubu wymiękali na widok ogólnego syfu jaki jest do ogarnięcia żeby Wisła nie przestała istnieć.Wtedy to właśnie tylko trójca BJK zdecydowała się ogarnąć ten bajzel.Bez racjonalnych przesłanek,bez wielkich środków,ryzykując swoje dobre imię nie pozwolili upaść temu klubowi.Jeżeli ktoś taki nie zasługuje na zaufanie to kto zasługuje?I nie mówię że to ma być zaufanie bezgraniczne,że nie można ich skrytykować ale to co się ostatnio dzieje jest po prostu żenujące.
Do granic absurdu rozdmuchano to że piłkarz postanowił cieszyć się z gola z legendą tego klubu i z piłkarzem który ostatni raz po 15 latach lojalności siedzi na ławce przy R22.Robi się Kuby jakiegoś wykolejeńca który odpuszcza trening bo się dzień wcześniej się najebał,nazywa "januszem"czy oskarża wywieszanie transparentów w ośrodku treningowym.
Jażdżyńskiego posądza się o jakieś artykuły sponsorowane zapominając że Hyballa sam zaczął wojenkę z dziennikarzami Interii,bo nie podobały mu się pytania.
Rozumiem krytykę ale te insynuacje i wylewanie pomyj trzeba nazywać po imieniu.To czyste s....ysyństwo.