Ja rozumiem co kolega napisał, z tymże uważam, że dokładnie tak postąpiono.
Czego ty nie rozumiesz?
Uważam, że Framat pomylił skutek z przyczyną. Piłkarze na trenera nadawali w mediach, bo nie osiągał wyników przy czym zachowywał się jak buc. Jeśli byłby bucem a jego treningi przynosiły efekty to każdy by go tolerował i ciężko pracował. Piłkarze nie grali przeciwko niemu. Piłkarze nic nie grali PRZEZ jego treningi, a skoro zachowywał się jak dupek - to nikt się jakoś specjalnie nie gryzł w język jak go o trenera pytano. Proste. Jeśli byłby lubiany to pewnie by nie było tych wywiadów.
Generalnie Hyballa to casus Sa Pinto w Legii. Tamten też poleciał przy pierwszym dołku, bo się zachowywał tak jak się zachowywał i było o tym słychać wszędzie wkoło. Tylko oczywiście prolegijne weszlo wtedy trochę inaczej stawiało sprawę niż w przypadku PH.
Fakty są takie :
- za transparenty odpowiadają kibice co je wywieszali
- za wywiad o PH odpowiada Jean Carlos Silva
- Boguś zapytany wprost o sytuację (gdy sam był poszkodowanym) jedynie lakonicznie potwierdził słowa JCS. Nie skarżył się, że był obrażany. O tym wypowiedział się dopiero później Kmiecik. Generalnie na trenera nadało dwóch totalnie bezkonfliktowych gości - takich do rany przyłóż. Skoro Pan Kmiecik i Rafał obydwoje mówią o złym zachowaniu trenera to oznacza, że to był skończony BURAK. Z nimi praktycznie nikt nie był w stanie wejść w konflikt ze względu na ich spokojny charakter.
- gdyby zarząd (PRZYPOMINAM, ŻE O DZIWO ZARZĄD TO 3 OSOBY - NIE JEDNA) nie wierzył w Hyballę, to by go wypierdzielił wcześniej. Skoro poleciał dopiero po długiej serii meczów żenującej gry to oznacza, że dostawał szansę - a nie, że zarząd czekał na pretekst

No błagam, pretekst to miał już co najmniej 3 kolejki wstecz.