|
Narracja jest oczywista. Wszyscy nam odmawiają więc koniec końców musimy poprosić Brzęczka. Oczywiście nie ma wtedy mowy o nepotyzmie bo chętnych na posadę trenera nie było. Genialne. Chodzi tylko jeszcze o odpowiedni moment żeby nawet większość kibiców się za nim opowiedziała. Nawet na tym forum niektórzy zaczynaja wymiękać.
A tak na serio to bierzmy tego Jurka, bo jego zatrudnienie przybliża nas również do jego wyjebania na zbity pysk, co zakończy ostatecznie te szopkę.
|