Karherop napisał(a):

Szymek to był ewenement, 17 lat i już pogrywał w lidze mistrzów.
Natomiast Gargula do momentu kontuzji miał 16 występów w kadrze i wizję ciekawej kariery, ale kontuzja po której przecież prawie 1.5 roku nie grał w piłkę mogła zakończyć jego karierę. I tak nieźle że nawet dziś w wieku 40 lat gra w piłkę.
Ciężko w takim przypadku powiedzieć że u nas rozczarował.
|
Być może był Szymkowiaka, ale oczywiście u nas ROZCZAROWAŁ - oczekiwania były ogromne, gra ŚREDNIA, to że dał nam jedno zwycięstwo w Pucharach to nic nie znaczy - patrzymy całościowo - wielkie rozczarowanie w dodatku turbo przepłacone, nie twórzmy mitów.
Przy ponad 100 meczach u nas to nawet Savicevic mógł coś wturlać i wygrac jeden mecz jak Łobodziński w Gdańsku.
Doskonale pamiętam, jakie szły obelgi na Gargułe jak gra nie szła. na 100 spotkań Garguły: 10 bardzo dobrych - 40 średnich- 30 słabych - 20 dno dna. Tak mniej więcej to się rozkładało.