|
Ja zawsze uważałem, że był trochę przehypowany.
Moim zdaniem nawet u szczytu kariery to był grajek na poziomie Starzyńskiego (z Lubina), Iwańskiego czy Szwocha. Taki ciut bardziej techniczny zawodnik z mocno średnią dynamiką.
Takiemu Szymkowi to mógłby conajwyżej buty wiązać. Nawet w swoim prime time.
|