Łobodziński to był całkiem przyzwoity skrzydłowy. Niestety trafił na czasy kosmicznych wymagań po odejściu Kalu czy Kosy. Z resztą u nas też nawet Zieńczuk przez większość czasu gry u nas funkcjonował z pseudonimem forumowym Cieńczuk dopóki sam nam mistrzostwa nie zrobił będąc najlepszym zawodnikiem ligi

Później ludzie zaczęli przerzucać się na hejtowanie Łobo, a potem Bogusia
Dodam też, że nigdy mu nie zapomnę dwóch bramek zapewniających mistrzostwo Polski. W kluczowym momencie pokazał, że ma cohones. Z resztą jedna z tych bramek wyjątkowej urody. Tym jednym meczem spokojnie się spłacił.
Wracając do Garguły to nawet nie zdawałem sobie sprawy, że u nas rozegrał więcej meczy od Łobodzińskiego. Zawsze mi się kojarzył z firmowaniem naszego zjazdu z czołówki do środka tabeli. Jakoś tak po jego powrocie po długiej kontuzji zaczęliśmy mocarnie cieniować w lidze. Niby zagrał jeden niezły sezon, ale jak dla mnie w porównaniu do Łobo to było dużo większe rozczarowanie.