piotek napisał(a):

Ale wiesz, że generalnie stwierdzasz powyższym to, co Ci się zarzuca? Tzn. właśnie bezrefleksyjność i zero-jedynkową ocenę sytuacji?
Tak samo możemy bronić Stolarczyka i Skowronka - przecież nie da się ustawić drużyny tak źle, żeby przegrać z Legią 7-0, prawda?
|
Prawda i jak już zauważył Jaroo taka karygodna postawa kopaczy jest w klubie tolerowana od dawna. Bo legend się nie rusza, a jak ktoś ruszy to można przegrać 0:7 albo 10 razy pod rząd i sprawa się rozwiązuje.
A co do moich twierdzeń. To że Hyballa jest furiatem wiadomo było od pierwszych filmików z treningów, na których wszyscy karnie czerpali z tej furii energię do pracy i cieszyli się, że maja siłę biegać dłużej niż przeciwnik.
Problem się zaczął kiedy w tabeli mieliśmy już "spokój", a wariat dalej kazał zapieprzać. Kube który nie przyszedł na trening wysłał do juniorów, jajka zjeść nie pozwolił. To mu w Bielsku pokazali kto tu rządzi i się zaczęło...
I czyja to niby wina? Hballi, że chciał wprowadzać normalność czyli robić to za co mu płacą? Czy naszych zarośniętych mchem pseudo kopaczy, którzy są przyzwyczajeni żeby męczyć się tylko tyle ile potrzeba i ani minuty dłużej. A władze klubu w takiej sytuacji stają po stronie, która szkodzi klubowi. Paranoja, patologia, jak mawiał klasyk w słowniku ludzi cywilizowanych nie ma słów dostatecznie obelżywych żeby taką sytuację nazwać.
Dlatego jeżeli ktoś mi wmawia, że 4 naszych obrońców pozwala przebiec z piłką jednemu atakującemu, który nawet tej piłki nie dotyka, dlatego że są przemęczeni, to przepraszam, ale są granice robienia z ludzi idiotów...