wolfy napisał(a):

|
A z Piastem to niby co wykreowaliśmy?
|
A o czym tu dyskutować skoro padło tyle samo bramek co w poprzednich siedmiu meczach ? Z tym , że nie ze stałych fragmentów. Wystarczy również spojżeć na statystyki, sam Helmut płakał, że przez ostatnie 5 spotkań nie mozemy nic "wykreować" - czyli stworzyć sytuację (jakąkolwiek - nawet strzał z dystansu). . Za bardzo komplikujesz pojęcie słowa "wykreować" - nie trzeba tiki-taki, żeby wypracować sytuację do strzału

Wiem, że kreatywność i nasza gra choćby z Piastem nie mają ze sobą nic wspólnego, ale faktem jest, że coś więcej stworzyli niż przez ostatnie mecze z : Coruptovią1907, 7egią i Amicą.
wolfy napisał(a):

Akurat granie trójką obrońców nieźle nam wychodziło, a czemu grał Yeboah? Bo ma przyśpieszenie.
|
Faktycznie jest to argument do wystawienia gościa, który w 5ciu ostatnich meczach nawet nie kopał się po czole bo to byłby komplement. Pewnie grał z tego samego powodu co Medved - Helmutowskiego zaślepienia. Już Boguski więcej dałby na skrzydle niż Yeboah w obecnej formie.
Yeboah ma przyspieszenie i uj. - niech gra- szkoda tylko, że nic prócz strat i odbiojania się jak od ścian z tego nie wynikało. Przecież przez lata mówiony jaki to Boguski delikatny, a nawet on nie był tak przepychany jak Yaw. Smutna prawda: prawie 40 letni Boguski więcej daje niż bezproduktywne przyspieszenie, Yeboaha którego nie potrafił wykorzystać w żaden sposób. Druga sprawa, że tak bezmyślnego gracza to dawno chyba nie mieliśmy. Yeboah mógłby rywalizować z Sarkim w warcaby.
Savic, Yeboah i Medved to były nasze najsłabsze ogniwa ostatnich 10ciu spotkań a i tak dostawało sie tylko Sadlokowi i Burlidze
