Kurz napisał(a):

|
Być może Hyballa jest aroganckim, toksycznym dupkiem, ale trzeba taż brać pod uwagę inne opcje. Na przykład taką, ze nie jest miły we współżyciu i przy okazji mówi co myśli, między innymi o piłkarzach, którzy są w klubie, a właściwie ich poziomie sportowym.
|
Wiesz, to trochę tak, jakby obrażał się na otaczającą rzeczywistość. No piłkarze są tacy, jacy są. Trener pracuje z tym, co ma, a nie z tym, co chciałby mieć, ale nie ma.
Nawet Koeman przychodząc do Barcelony musiał brać poprawkę na to, jaką kadrę ma do dyspozycji i jakie możliwości transferowe będzie miał w trakcie pracy, a nie to, na jakich piłkarzy "zasługuje" klub taki jak Barca.
Hyballa nie popatrzył sobie w ogóle na drużynę, którą negocjował poprowadzić czy przez przypadek obejrzał filmiki z meczami dream teamu Henry'ego sprzed lat zanim podjął decyzję o przyjściu do Wisły?
Z drugiej strony - jeżeli wylądował w takiej drużynie z takim poziomem sportowym, to... może on też jednak nie jest trenerem z jakiegoś mitycznego poziomu, nawet jeżeli trenował juniorów BVB. Kiedyś tam. Ciekawe czy by się obraził jakby mu, nie wiem, jakiś Kmiecik tak powiedział?
