Ogryzek napisał(a):

|
Uwielbiam te twoje ojkofobiczne frustracje.
|
Serio? Rozumiesz znaczenie tych słów? Czy może używasz je dlatego, że ładnie brzmią i dodają ci 10 punktów do powagi?
Co do tematu: tak, Kuba wszedł na końcówkę tylko dlatego, że jest grającym właścicielem. Nie żeby mógł przy obecnej formie cokolwiek zdziałać.
No chyba, że mielibyśmy rzut karny i Kuba znowu strzelił. Tylko, że karnego w razie, gdyby była okazja, mógł strzelać pewnie nawet Starzyński czy Lis.
Ale wtedy pojawiły by się statystyki ile to Kuba nastrzelał.
I jeszcze raz: szanuję Kube jako piłkarza (nie wspominam nawet o jego roli ratownika Wisły). Tak, uważam, że nawet w słabszej formie może drużynie dać dużo.
Jednak wczoraj (i przykro mi to pisać) było nie słabiej, ale po prostu wręcz słabo.
A wolę Kube pamiętać jako piłkarza wybitnego niż jako gorszego na boisku od wielu naszych ananasów.