ciastek88 napisał(a):

Nie ma znaczenia czy wylewane są pomyje na Rafała czy na Alana , jedno i drugie jest żenujące.
Alan Uryga za swojego pobytu w Wiśle to był słaby piłkarz, nic nie dawał drużynie ale nie przypominam sobie żeby Wisła zaliczała degrengoladę tylko dlatego , ze w składzie był Uryga.
Rozumiem , że teraz Ty decydujesz , którego piłkarza Wisły można wyśmiewać i nazwać Analem Uryną ?
|
Nie, ale uważam, że jak ktoś jeździ po Rafale, który spędził u nas naście lat i przyczynił się do dobrych wyników, a potem zwraca uwage komuś bo nazwał partacza Analem (na trybunach ta ksywka jest powszechnie znana) to jest cholernym hipokrytą.
Pisałem o moich uprzedzeniach do niego i nie chce znów burzy dla pokemonów robić. Dla mnie Uryga jest KOMPLEKSIARZEM, który chciał się za wszelką cenę odegrać na Wiśle (krakowskiej) i grać mecze życia przekłądając tym samym swoje dobro nad dobro klubów, w których grał. Nie trawie kompleksiarzy typu koroniarzy kieleckich. Urestwem do kwadratu jest pojazd po Rafale (mnie też irytowały przyjęcia na goleń i piłka odskakująca na 2 metry) i bronienie cholera wie dlaczego Urygi.
Zawsze wychodze przed szereg i nie mam zamiaru piać z zachwytu jak swołocz nad Alanem czy za partactwem Savica, którego krytykowałem od samego początku, nawet w tych rzekomo świetnych meczach z początku roku.
Lżony Boguski (sam pisałem Bogucki ale to z uśmiechem a nie pojazdem totalnym) i obrażany Kuba+Kmiecik a wychwalany Alan :]