robert777 napisał(a):

|
Gość jeszcze nawet nie zdążył do nas wrócić a już zaczyna się pocisk po nim. Uwielbiam to forum
|
W sumie to trudno się ludziom dziwić. Gdy Uryga odchodził, żegnano go bez żalu, bo zbierał tutaj cykliczne cięgi od kibiców.
Dlaczego więc Alan dzisiaj miałby być traktowany jako wzmocnienie? Fredrych, Mehremić, a ostatnio i Kone, który wskoczył do składu zupełnie niespodziewanie, są w obronie zawodnikami na takim poziomie, że Uryga niekoniecznie nam jest tutaj w tym momencie potrzebny. Mamy zdecydowanie większe problemy kadrowe w zespole niż pozycja środkowego obrońcy.
Ale żeby nie było: fajnie, że Uryga wraca. Mam tylko nadzieję, że będzie teraz zdecydowanie lepszym piłkarzem, niż gdy się go kilka lat temu pozbywano. Wtedy grał tak dużo, bo mamy ogólną tendencję do promowania wychowanków trochę na siłę - nawet jeżeli ci jakoś specjalnie nie rokują i popełniają masę błędów (patrz: Daniel Brud czy Michał Czekaj).