|
Nie zgadzać się Kuba ma święte prawo. Natomiast pytanie czy potrafi to zrobić dyplomatycznie czy nie. A jeśli nie, to czy Wiśle się której jest właścicielem to opłaca. Poza tym to nie była sytuacja że Kuba zagotował się podczas rozmowy tylko miał czas na to by to przemyśleć więc hmm.
Nie macie świadomości że bycie piłkarzem i szefem jednocześnie Kubę przerasta? Ma chłop dużo na barkach więc może niech weźmie pod rozwagę słowa Bońka bo może akurat mieć rację.
|