No jak, przecież każdy widział, że Legia grała wakacyjnie.
Revolver napisał(a):

W gruncie rzeczy zgadzam się z tym, co napisałeś, ale jest zasadnicza różnica między wewnętrznym spiskiem, a zwykłym olewaniem gry. Można symulować grę, można sabotować mecz, bo jest się obrażonym na trenera i grać przez to gorzej, ale to wszystko może dziać się na poziomie jednostek i wcale nie być jakimś zorganizowanym przewrotem i sabotażem całej szatni.
Poza tym, wydaje mi się, że (świadomie lub podświadomie) niektórzy piłkarze doskonale czuli, że jest odgórne przyzwolenie na tego typu olewkę, bo zdawali sobie sprawę z napięcia w relacjach Kuba - Hyballa, i wiedzieli, że za wszystko głową i tak zapłaci Niemiec.
|
Podświadomie - możliwe. Na pewno w jakimś wymiarze cała ta sytuacja odbiła się mentalnie na zespole. Złe wyniki dodatkowo to pogłębiały i się napędzało.