|
Tez nie rozumiem tego ostrego najeżdżania. Wybrnęliśmy naprawdę z ciężkich sytuacji.
Mamy małe środki finansowe to i szału nie ma. Ale powoli powoli liczę na to, że będzie lepiej.
Gdyby Wisła nie była rodziną, to by już jej nie było w takiej formie w jakiej jest. Lepiej jest w innych klubach gdzie Legendy dostają kopa w tyłek, na mecze przychodziła garstka kibiców a i tak piłkarze kopali się po czole? Ja uważam, że jesteśmy co najmniej Level wyżej. A że jest ciężko to trudno przetrwamy i to.
|