Jagul napisał(a):

|
To nie był problem tylko to był błąd, który prawie kosztował nas spadek z tej śmiesznej ligi.
|
Chwileczkę...
Widmo spadku to zasługa nie trenera tylko obrażonych panienek, które na złość trenerowi przegrywały mecze. Cztery pod rząd. Panienki miały taką możliwość bo wcześniej robiły co trener kazał i dzięki temu miały bezpieczną przewagę.
Więc błąd polegał na tym że zatrudniając Hyballe zarząd powiedział A, ale potem zamiast powiedzieć B wymiękł przed układami i teraz jesteśmy w jeszcze większej dupie.
A teksty, wariat, chory psychicznie i tym podobne farmazony tylko utwierdzają mnie w przekonaniu że to Hyballa ma rację...
Niestety, Kuba opowiadał że podporządkuje się trenerowi, a jak przyszło co do czego to strzelił focha jak przedszkolak. Skoro był zmęczony po pracy na stanowisku właściciela, to niech się nie dziwi, że stanowisko piłkarza ucierpiało. A że musiał trenować z juniorami? Trudno. Gdyby wtedy zrobił co należy, zamiast buntować drużynę i podważać autorytet trenera byłoby inaczej. Ale jaki pan taki kram...
I dalej jestem Hbalistą, bo porządny trener trafił nam się jak ślepej kurze ziarno i zamiast to wykorzystać to spieprzyliśmy to podręcznikowo. Bo nie było "rodzinnej atmosfery". Niedługo będzie z kiełbasą po meczu na jakiejś wsi w czwartej lidze..