MB1906 napisał(a):

|
Nie. Jesteśmy od dłuższego czasu klubem cyrkowym, doskonalimy się w tej sztuce co sezon, co parę miesięcy przesuwając linie rekordu śmieszności. To się nie zmieni po kilku wygranych meczach.
|
Nie no przepraszam, ale kambodżańskiego księcia z parasolką i właściciela sklepu z cygarami nie przebiliśmy, a minęło już ponad dwa lata. Ten rekord jest chyba jednak nie do pobicia.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!