|
Irytuje mnie Maciek piekielnie ale skreślanie go lekką ręką w sytuacji, gdzie trudno wierzyć, że przyjdzie ktoś od niego lepszy to balansowanie na krawędzi. Przy trenerze, który nie będzie krzyczał, wyzywał i pozwoli zjeść wspólne śniadanie w Święta to jest szansa, że zagra jeszcze ostatni przyzwoity sezon.
|