Smyrgu napisał(a):

|
ale co ? zjeba od szefa , zbesztanie? cos nowego w pracy ? niesparwiedliwy osąd ? nikt z Was tego doswiadczył ? zakładam że pracujecie ?
|
Moim zdaniem choćby Hyballa zapożyczył wiązankę od najstarszego woźnicy, robienie z tego problemu jest kuriozalne. Zwłaszcza jeżeli chodzi o Boguskiego, który pewnie nie raz dostał zjebkę i nie pamiętam żeby z tego powodu płakał.
Wydaje mi się że problem wynikał z naruszenia statusu "legend" w drużynie. Pewnie jak trenerem był Skowronek to zjebkę mógł dostać jakiś młody, ale były osoby nietykalne, trwało to od lat, a tu nagle jakiś niemiec wywraca od dawna ustawiony stolik. Zjebał Boguskiego, Kubę wysłał do juniorów bo ponoć po kontuzji chciał odpuścić jakieś ćwiczenie, postawił się Kmiecikowi. No zwyczajny szaleniec.
Pewnie przesadził, ale moim zdaniem taka postawa trenera jest motywująca dla młodych, dowodzi że mają taki sam status. Że jak będą walczyć zapieprzać na treningach to będą grać, nawet w pierwszym składzie. Nawet kosztem "legend".
Dla "starszyzny" to był szok, i zaczęła się nagonka. Dlatego nie przekonamy się czy pójście tą drogą dałoby pozytywne efekty.
I jeszcze jedno, można twierdzić ze Boguś i Kuba na boisku byliby gwarantami lepszych wyników, może to i racja. Ale skoro można poświęcić wyniki dla dokopania Hyballi, to tym bardziej można poświęcić wyniki na danie możliwości rozwoju...