Wyświetl pojedynczy post
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2169
Stary 11.05.2021, 08:01
maxx304 napisał(a):Wyświetl post

Podarowali im dwie, o ile dobrze pamietam. Mecz cały wzorcowy nie był, wzorcem było pierwsze 30 minut. Potem nasi wyglądali na zaskoczonych/rozluznionych rozwojem sytuacji. W międzyczasie sędzia wkroczył i wyszło jak wyszło.
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Ta taktyka jest prostacka. Fornalik rozszyfrował ją w pierwszej połowie. Po przerwie nie mieliśmy wcale przewagi. Piast omijał naszych wysoko atakujących zawodników w banalny sposób. Błędy sędziego były ale i tak skończyła się nasza dominacja. Sędzia podarował Piastowi tylko jedną.bramkę. Trzy bramki zdobyli prawidłowo i samodzielnie. Super taktyka.
Mecze wygrane: Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Wisła Płock, Stal Mielec
Jedynym dobrym meczem był ten pierwszy, z Jagiellonią. Wydaje mi się, że to kwestia słabości przeciwnika. Zresztą szynko potem pożegnano się.z trenerem.
Pogoń Szczecin(2-1) - obrona Częstochowy w końcówce. Jakimś cudem wygraliśmy ten mecz po bramce samobójczej i strzale życia Forbesa z dystansu.
Wisła Płock - graliśmy pytę straszliwą. Wszedł Boguś.i uratował mecz.
Stal Mielec - graliśmy jak równy z równym z ostatnią drużyną w tabeli. Wygraliśmy w doliczonym czasie gry. Bramka w 88 minucie z karnego i w 4 minucie doliczonego czasu po kontrze.

To wszystkie wygrane tej wiosny. Tylko trener Zając nie odrobił lekcji.
No właśnie, minęło kilka miesięcy a już nie do końca pamiętamy ten mecz. Każdy zachował swój własny obraz. Ale chyba każdy się zgodzi że jedyne zwycięskie mecze z gegenpressingiem to właściwie tylko Jagiellonia i ew. Pogoń. Mecze z Wisła i Stalą były bardzo słabe i wyniki ratowaliśmy w końcówkach po ciężkich bojach, nie było tam żadnego gegenpressingu ani tym bardziej dominacji z naszej strony. Z Płockiem zapunktowalisśmy dzięki fartownej bramce...zgadnijcie kogo.

W międzyczasie był jeszcze mecz ze Śląskiem gdzie nie było grama "gegenpressingu" oraz fartowne zwycięstwo z nieskutecznym Lechem po golu... zgadnijcie kogo. Czyli o tym całym gegenpressingu więcej słyszano niż go widziano.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując