Harcownik napisał(a):

|
No to zaraz, Hyballa miał w końcu jakaś taktykę czy nie?
|
Moim zdaniem góra zalążek. Przecież ten cały mityczny Gegenpressing polega na współpracowaniu całych formacji i odpowiednim przesuwaniu/doskoku. Przecież żeby to realnie wprowadzić to potrzeba czasu. U nas drużyna była wybiegana, trener darł ryja i się przyjęło.
A im dalej w las tym gorzej. Często było tak że ofensywni gracze wychodzili wysoko do pressingu a jednocześnie obrona zostawała głęboko na swojej połowie, co powodowało że na środku boiska powstawał wielki krater i autostrada dla przeciwników (pięknie to było widać np. W meczu z Rakowem)