Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

Dla mnie opcje są 2
- wbrew zaufaniu jakim ich darzysz trio to dyletanci
- JK i TJ zatrudnili (i trzymali) PH wbrew "braciom B." i stąd tak żenujace kroki jak np wczorajsza cieszynka robią się jednak racjonalne , niestety nie wróży to dobrze właścicielskiemu układowi
|
Jest też trzecia opcja - trio to wcale nie dyletanci, ale postanowili najpierw uporządkować sprawy finansowe i strukturalne, a kwestie sportowe poszły na zdecydowany drugi plan, bo myśleli, że "jakoś to będzie", a Wisła i tak się jakoś utrzyma, więc jakikolwiek pion sportowy był w tej układance - w ich mniemaniu - zbędny. I w sumie de facto mieli rację, ale naprawdę mało brakowało, a lekko by się przeliczyli.
W ich mniemaniu Hyballa miał być trenerem, który utrzyma Wisłę w E-klasie, przy minimalnym nakładzie finansowym, zmuszając piłkarzy do gryzienia trawy i zapie*dalania 90 minut, bo te czynniki często u nas wystarczą.
Po prostu najwyraźniej nie spodziewali się, ile gówna napiętrzy się przez różne konflikty.
Ja bym tego nie nazywał dyletanctwem, tylko może brakiem balansu w ustalaniu priorytetów, bo na teraz wygląda to na: finanse >>>>>>>>> cała reszta. I w sumie do pewnego stopnia jest to całkiem zrozumiałe. Dyletantami będą dopiero wtedy, jeżeli nie wyciągną z tego żadnych wniosków.