Wyświetl pojedynczy post
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#846
Stary 10.05.2021, 17:33
dziki napisał(a):Wyświetl post
Zbiorczo do Ciebie i MaLk'a - w teorii tak, w praktyce naszej sytuacji sprzed dwóch nie (subiektywna ocena).

Njapierw MaLk - jak najbardziej zgadzam się, że w zdrowej sytuacji, to drużyna jest niejako spoiwem całości. Ale realistycznie rzecz biorąc, dwa lata temu Wisła była w sytuacji, w której było nie tak dawno kilka klubów europejskich, chociażby Borussia i Fiorentina. Cudem udało nam się uniknąć spadku o kilka lig, co w realiach naszej ligi mogłoby się skończyć katastrofą. Przez pierwszy rok realistycznie można było tylko zaciskać pas i restrukturyzować. Nie zrobiłbyś tego wtedy i skończyłoby się to upadkiem przez bankructwo. Kropka. Czyli całe lato 2019 to zabawa w Excela. Stolarczyka ścina seria porażek, wchodzi Skowronek i zamysł na to, żeby w lato 2020 posprzątać też zespół. Teoria upada, gdy się okazuje, że połowę sezonu z głowy przez Covid, trio ma nieustabilizowaną pozycję prawną, wokół klubu dalej jest mnóstwo bagna i sport musi (podkreslam to) zejść na dalszy plan. Postaw się na miejscu trójki wówczas: perspektywa pandemii i strat, nieuregulowana pozycja prawna, syf z każdej szafy, zjebane kontrakty z miastem, umowy z dziwnymi podmiotami, które trzeba ogarniać. Mnóstwo długów bieżących i długofalowych. No i Skowronek, który jakoś tam sobie radzi i jeszcze na wiosnę.daje nadzieje, że jakoś się uda przebimbać ligę bez większych strat do kolejnego lata. Reorganizacja zespołu odłożona na moment, w którym realnie można usiąść do Excela i przeznaczyć na to kasę. I wydaje się, że to będzie właśnie zbliżające się lato. Można wyczyścić większość kadry i przejść do inwestycji w sport. Pandemia się kończy, finansowo najpewniej stoimy już na nogach, więc wydaje się to dobrym momentem.

I tak naprawdę jesteśmy już.tutaj. Bo Hyballa to reakcja na ścięcie głowy Skowronka, w powtórzonych do Stolarczyka okolicznościach. Zamysł był taki (najpewniej), że on ma stać za reorganizacją kadry i jej wytrenowaniem. Nie wyszło. Trudno mieć o to pretensję, bo alternatywy były wątpliwej jakości (z Polaków potencjalnie Skorża? zagraniczni w tym budżecie to taki sam strzał w ciemno jak Hyballa, więc albo wypali albo nie).

Dlatego nie uważam, żeby ścinanie zadłużenia do tej pory - kosztem inwestycji w drużynę - było błędem.
Kolego , masz zasadniczo racje , ale rwanie szat nie odbywa się (przynajmniej pisze o sobie) z powodu "nie udania sie opcji z hyballą" , a z klasy z jaką to się odbyło.

Co rzutuje na sposób postrzegania włascicieli.

Jeśli ta opcja "nie wyszła" , to mogli go po prostu zwolnić , a tymbardziej jeśli prawdą są doniesienia medialne ,że spółka jest zabezpieczona w umowie tak aby się to odbyło niskokosztowo.

A jednak mieliśmy żenującą szopkę.

Dla mnie opcje są 2

- wbrew zaufaniu jakim ich darzysz trio to dyletanci
- JK i TJ zatrudnili (i trzymali) PH wbrew "braciom B." i stąd tak żenujace kroki jak np wczorajsza cieszynka robią się jednak racjonalne , niestety nie wróży to dobrze właścicielskiemu układowi
Odpowiedz cytując