serek.c2 napisał(a):

|
A może gołym okiem widzisz zmęczonych zawodników, którzy zwyczajnie mają kryzys fizyczny, bo trener chce ich wprowadzić na wyższy poziom wytrenowania i nie odpuszcza obciążeń? Chcesz trenera na dłuższy okres czasu, który będzie prowadził zespół twardą ręką, z obciążeniami jak "na zachodzie", a nie dopuszczasz do siebie myśli, że nieprzyzwyczajeni do takiej intensywności zawodnicy, mogą zwyczajne być pod formą (nie dość, że umiejętności czysto piłkarskie niewielkie, to jeszcze nagromadzone zmęczenie)? To od razu musi być sabotaż, brak ambicji? Ile można o tym pisać? Efekty takiego treningu przyjdą, ale po drodze liczmy się z efektami ubocznymi.
|
Można oczywiście wszystko tłumaczyć zmęczeniem, ale niektórych zachowań nie można. Patrz pierwsza bramka w Bielsku. I wiele innych sytuacji. Dodatkowo kiedy utrzymanie zrobiło się zagrożone to sił nagle przybyło, a jak stało się pewne to ubyło. Można było mieć wątpliwości, ale Kuba ostatnio je rozwiał...