Czyli podsumowując wiemy, że trener Hyballa:
- skomentował stratę Boguskiego w meczu z Płockiem słynnym "fucking legend",
- odstawił od składu KB i wysłał go na trening juniorów,
- nie pozwolił drużynie zjeść wspólnego świątecznego śniadania, bo kolidowało z godziną treningu,
- wysłał do "klubu kokosa" JCS i Chucę,
- celowo trzymał na ławce rezerwowych KB chcąc mu "coś" udowodnić,
- chciał usunąć ze sztabu szkoleniowego Kazimierza Kmiecika,
- uparł się na Medveda w pierwszym składzie (nie mając podstaw w statystykach ku temu).
Czy coś pominąłem? Bo jednak dużo już przewinęło się tych żali/domysłów/pewników względem trenera.