MaLk napisał(a):

To znaczy, że nawet profesjonalny piłkarz, któremu płacą w cholerę pieniędzy, nie jest maszyną i jego gra zależy nie tylko od dyspozycji fizycznej, ale i psychicznej.
Jeśli komuś się wydaje, że pieniędzmi zastąpi się "mental", to... no, wydaje mu się.
I to tak niezależnie od Hyballi, Kmiecika, Kuby, Boguskiego, intensywności treningów i w ogóle od spraw bieżących.
|
Ludzie nie rozumieja ze pieniadze nie motywuja. A traktowanie zawodu pilkarza w tych samych kategoriach co piekarza jest absurdalne. Trener musi umiec dotrzec do pilkarzy w grupie i indiwidualnie a tu pieniadze nie graja zadnej roli.