Drozd napisał(a):

|
Zwłaszcza kiedy trener też jest uparty... I postanowił sobie postawić na swoim. Teraz go wywala, a on pojedzie do niemiec i zacznie opowiadać co mu ślina na język przyniesie na zasadzie wzajemności. Tylko łatkę przyklei Wiśle i kto wie jak długo będziemy z nią chodzić...
|
Dlatego unika się zwykle potencjalnie problematycznych sytuacji. Grający właściciel to proszenie się o problemy. Szczególe, jeśli trener ma nie mniejsze ego.