MMTS napisał(a):

|
Nawet jeśli ktoś był nie w porządku to Kuba powinien być ponad tym. Bez względu na to jaka role pełni.
|
A bo ja wiem? Zakładając(!), że Hyballa rzeczywiście sponiewierał Kmiecika, usiłuję sobie wyobrazić sytuację, w której nowy trener, jakie by nie miał nazwisko, wchodząc do Bayernu obrażał Beckanbauera, wchodząc do Realu gnoił di Stefano*, w Barcelonie Cruyffa itd., a w klubie doszliby do wniosku, że powinni być ponad tym.
*) Tak, wiem, że niektórzy nie żyją, chodzi o pokazanie skali. Nie chodzi o złe traktowanie Boguskiego czy Sadloka, aktywnych piłkarzy, tylko o Kmiecika, byłą prawdziwą gwiazdę i wieloletniego trenera/asystenta.
Jeśli klub nie szanuje swoich legend, to nie szanuje też siebie.
Pytanie brzmi - nie czy Kuba powinien być ponad tym, tylko czy powinien zareagować jako piłkarz czy od razu jako właściciel. Będąc w podwójnej roli, do końca jednak działał jako piłkarz, nie właściciel.
Czy - jak na piłkarza - to było smaczne czy niesmaczne? Nie wiem. Mam mieszane uczucia. Ale potępiać go nie będę.
Co piszę przy całej swojej rezerwie do obecnego sposobu zarządzania klubem, z bezsensowną, moim zdaniem, strategią prowadzenia klubu faktycznie bez pionu sportowego. Właściwie wszystkie nasze ostatnie błędy, wpadki i katastrofy są ciągle pokłosiem tego, że postanowili kiedyś tam "na chwilę" działać po partyzancku. I do dzisiaj tak ciągną, biorąc piłkarzy z przypadku i trenerów z przypadku.