Garret napisał(a):

Wydawałoby się, że w sytuacji, w której kolejny trener odchodzi obrażany, wyśmiewany i z żenująca średnią punktową, nawet osoby, które specjalizują się w spamowaniu postami za każdym razem, gdy jakiś szkoleniowiec jest na wylocie, dojdą do wniosku, że chyba zwyczajnie w tym klubie coś nie działa jak powinno, skoro notorycznie przerabiamy tę sama historię, co okienko letnie szykujemy się do wielkiej rewolucji i drugi sezon z rzędu kończymy sezon kilkoma pkt. nad strefą spadkową.
No ale niestety. Wygląda na to, że dalej są osoby, które twierdza, że tylko zmieni się trener i to na pewno będzie TEN. TEN który wszystko odmieni i jeszcze w bonusie nauczy Yeboaha myśleć.
Nie ma znaczenia czy dzisiejszym trenerem byłby Hyballa, Hybalski, Hybalcescu, Hyballcović, Hyballchenko, Brzęczek, Smuda czy Łazarek. Problem jest głębszy, problem leży w braku istnienia jakiegokolwiek planu sportowego, w bezsensownym ściąganiu trenerów niepasujących do piłkarzy, albo piłkarzy niepasujących do trenerów i wybaczcie, ale bezmyślna ufność w nieomylność Kuby to jakiś wyższy stopień naiwności.
Kuba, jak każdy człowiek, popełnia błędy. I niestety, ale póki co, większość jego decyzji dotyczących kwestii sportowych (Skowronek, Buksa, Hyballa) zwyczajnie się nie broni. Chyba że uznamy, że Skowronek się sprawdził i utrzymał zespół i to samo z Hyballą - ale chyba jednak nie taki był plan.
Martwię się tym, że do tych błędów dorzucił wczorajsze żenujące zachowanie. Gol na 1:2, opaska kapitańska i zamiast lecieć po piłkę, to odpierdzielono jakiś żałosny manifest. Szkoda gadać.
Przyjdzie ktoś inny i za niedługo będziemy mieli podobną historię.
EDIT:
I żeby było jasne - po wczorajszym dniu nie ma wątpliwości co do tego, że Hyballa powinien polecieć. To nie ma sensu.
Obawiam się jednak, że to nie ostatni trener, którego kadencja tak zostanie skwitowana.
|
Niestety taka jest prawda nasze trio z punktu widzenie sportowego sobie nie radzi. Wiem, że tylko dzięki nim nie polecieliśmy, ale nie rozumiem dlaczego ludzie z sukcesami nie są w stanie zauważyć, że do kwestii sportowych powinien zostać zatrudniony ktoś inny. Limit farta nam się wyczerpuje. Gdyby leciały 3 drużyny z ligi spadek byłby już właściwie przesądzony.