Ogryzek napisał(a):

|
Bo wraz z pożegnaniem Hyballi załamały się lądy i Wisła poszła wprost na dno praoceanu. Nikt nie przezył poza "wesołym" Hyballa który jak Ulatowski kiedyś u nas w Polsce, brylował w TV. Okazał się lepszym specem telewizyjnym niz trenerem. A o Wiśle słuch zaginął. Nawet jeden kibic nie przeżył tej apokalipsy. Takie to smutne zdarzenie było....
|
Jeszcze raz. Nie chodzi o Hyballę. To co się dzieje z Wisłą to stały trend. Każdy kolejny rok od mementu, kiedy Trio przejęło klub jest coraz słabszy sportowo. W tamtym roku przed spadkiem ocalił nas być może Turgeman (5 bramek w grupie spadkowej, które dały 7 punktów), w tym zmiana zasad przed powiększeniem ligi.