INZAGHI napisał(a):

|
Biegali po to żeby im nie zarzucić że olewają a widać było że symulują grę w piłkę. Brak gry kombinacyjnej, wybijanie na pałę, podawanie kolegom na "zapalenie płuc". Obejrzyj na spokojnie jeszcze raz mecz to dostrzeżesz. Dla dobra Wisły, dla dobra Kuby żeby z ratownika nie stał się grabarzem, Hyballa musi zostać by stworzyć w Krakowie drużynę, która nie spadnie w przyszłym sezonie.
|
Dokładnie. Kilka podan prostopadłych, do których by i Ben Johnson po anabolach nie dobiegł. Było też kilka podań (pewnie prZez pomyłkę) idealnych na dojście w bocznych sektorach), a zostały odpuszczone, zeby przypadkiem nie przejąć. Kopacze wybiegali 120 km. Czyli nie są zajechani jak twierdza przeciwnicy Hyballi. Tylko biegali bez sensu (bezmyślnie lub specjalnie to nie mnie stwierdzać). Niestety trenar nie podniesie IQ graczom. Na to nie ma treningu. To sie ma. Lub nie.
Hyballa musi odejść. (hehe, juz tak kiedys było zdaje się o Balcerowiczu), bo ma ciężki charakter.
Tyle, ze Kuba też od tej strony gorszy nie jest na co kilka przykładów dał. Nie wiem, czy z Kubą dwurolowym (piłkarz i współwłaściciel) mamy szansę na lepsze jutro.
Ceterum censeo Cracovia esse delendam .gif)