|
Konrad,
w klubach, ktore wymieniles, jest stado dyrektorow, ktorzy znaja sie na robocie. A prezes po konsultacjach z nimi podejmuje decyzje.
Bódyń.
Jest taki czlowiek, nazywa sie Kazimierz Kmiecik. Pracowal ze wszystkimi pierwszymi trenerami i wszystkimi zawodnikami kazdy niemal od poczatku ich obecnosci w klubie a z wiekszoscia od poczatku. Jak widac nie potrafil na uczyc. Slaby trener czy slabi zawodnicy?
|