|
Sorry ale w takich sytuacjach wychodzi po prostu absolutny brak profesjonalizmu. Nie zapominajcie, że Kuba był przede wszystkim świetnym piłkarzem, skąd mamy mieć pewność, że jest również świetnym menagerem? I tak oczywiście, zawdzięczamy między innymi jemu to, że klub w ogóle dalej istnieje na poziomie eklapy po sarapacie i spółce, ale to nie znaczy, że można o jego działaniach mówić tylko dobrze albo wcale, bo to zakrawa trochę o kult jednostki (vide podejście do JP2 w polsce). Czy kuba jest również dobrym zarządcą z super wizją? To się okaże za 10 lat, ale takie zachowania niestety mogą zapowiadać, że będziemy się polewać sosikiem amatorki jeszcze dłuuuugi czas i za te 10 lat możemy być dokładnie w tym samym miejscu co dziś...
|