LucjuszWielki napisał(a):

Pierwszy raz w życiu opisze posta w trakcie meczu. Szkoda czasu czekać na koniec, a robota czeka. 1:2 ale i tak nic nie zamaże obrazu, który widziałem przez 80 minut.
Pierwsze 15 minut wrażenie jakbyśmy grali z BARCELONA. Amika nakręcona, wiatraki w dupie, szybsi o 4 tempa, każdy , dosłownie każdy zawodnik z Wronek indywidualnie 3 półki wyżej.
Amika ostatnie 10 kolejek kompromituje się sama, łomot zbiera praktycznie od każdego i co? Przyjeżdza na R22 i nie nawet nie tyle co strzelić na bamkę, a dotknąć piłki ! Amikorze widac podrażnieni kompromitację z PBB , a my ? Eeee co tam, bajlando, zrezygnowanie, ogłupienie. Co Hyball im powiedział?
CO ZROBIŁ HYBALLA, że dzisiaj wyglądaliśmy jakby wczoraj cały zespół biegł triathlon, a dziś w dzień meczu, wszyscy od świtu do 18 przy budowie âSchodów śmierciâ w Mauthausen. Tak to wyglądało. Wiadomo, że jak organizm zmasakrowany to nawet nie ma jak myśleć.
Taktyka jak za Kiko? Laga na Ondraska i Carlitosa? Nie nawet to nie to.... Gra jak w latach 90tych w młodzikach na Clepardii - GAŁA ILE SIŁ DO PRZODU bo tam był jeden chłopak wyróżniający się warunkami fizycznymi.
Frydrych bierze się za rozgrywanie, zamiast po raz kolejny beznadziejnego Savica i laguje niecelnie do przodu.
Zero akcji, zero pressingu, zero pomyślunku. Nie mam pojęcia co się z tym zespołem stało, ALE jak już któryś mecz od początku gra młody Starzyński i Gruszkowski? Przecież oni tego nie pociągną !
Do tego prawa trona SZOTA+GRUSZKOWSKI - > jak tu nawet nie zrobić akcję, a podać? Jak walić młodych tuzinami to dlaczego SZOT nie zagrał,a beznadziejny SZOTA ? Nazwiska niemal identyczne, ale chyba Hyblla chociaz to ogarnia?
Nie moge uwierzyć w to jak gra oklepywana przez wszystkich Amika, swoboda, luz, szybkość, klepka WTF ?
No nic dziękujmy Probierzowi za to, że zamiast âwyjść z pianą na pysku jak amika to schował się jak tchórz no i PBB dzięki wam przedłużamy byt.
Mamy niby PLEJMEJKERA w środku, a chłop stoi, człapie, gra do tyłu. Laga przez Frydrcha. SAVIC DNO, nawet nie chce mi się pisać o Medvedzie, chyba tylko tyle, że odziwo dziś podobnie zagrał Forbes.
Tak wygląda drużyna bez tożsamości.
Dlaczego Hyballa wpuścił Kube, który wykręcił mu takiego psikusa BRAMKA mówi wszystko, El Capitano, gość lepiej stoi niż reszta biega, a więcej szans dostaje Medved.
KOMPROMITACJA, ŻENADA, WSTYD! Eksperyment niemiecki dobiegł końca.
|
Dajmy Hyballi spokój. Nie zostanie, zostanie. Zdecyduje o tym ktoś inny. W każdym razie wtrącanie go w każdej sytuacji zaciemnia obraz. A ten jest taki, że naprawdę pora zejść na ziemię... Gdyby nie okres degrengolady Lecha i kompromitacja w tym sezonie, to personalnie taka jest właśnie różnica pomiędzy naszymi klubami. A może i większa.