No to ja zrobię to samo co Hyballa (tj. "wyjębię 3/4 składu")
za pół ceny (to chyba cytat ze Smudy, chłopa ze wsi pod Wodzisławiem Śląskim) tylko niech mi sprowadzą dobrych piłkarzy! No, a wtedy piłkarze będą sami dla mnie wygrywać mecze. Będę jak Baryła za czasów wczesnej telefoniki. Ale, ale... trener nie jest chyba od wyjeb...ania tylko od trenowania?
Rozumiem że ta słynna niemiecka szkoła da się zamknąć w jednym słowie: zapierdalać (jak to będzie po niemiecku?)? Jeśli tak to tradycyjnie w kontrze do piszących powyżej: czekam na Leszka Ojrzyńskiego. U niego też się zap..dala tylko będzie mniejszy szum wokół siebie robił.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!