|
Nie rozumiem po co kłócicie i obrażacie się na wzajem przecież kibicujemy jednemu klubowi... opanujcie się emocje!
I tak niestety nie mamy na nic wpływu... możemy jedynie kibicować i wspierać klub (jaki by on nie był).
Jestem zwolennikiem rozliczenia z zawodnikami wszak właśnie są w trakcie zwalniania kolejnego trenera) a na boisku prezentują brak umiejętności i co gorsza brak odpowiedniej ambicji... Grają dla Wisły Kraków, a swoją grą obrażają historie naszego klubu (patrz coroczne popisy w Pucharze Polski czy 0:7 z Legią Warszawa)...
W domniemanym konflikcie Hyballa - zawodnicy... stoje po stronie Hyballi ale nie dlatego, że uważam go za wybitnego trenera... a dlatego ze mam już dość postawy kopaczy vel wkładów do koszulek na boisku... Kompromitują siebie i co gorsza klub co roku swoją nędzną postawą na boisku! Przecież jęsli zostawimy obecnych zawodników to pamiętając poprzednie sezony czeka nas powtórka z rozrywki czyli m. in. łomot od jakiego klubu z trzeciej ligi i rozpaczliwa walka o utrzymanie... no i moje ulubione karuzela trenerska...
Piłkarze mają trenować, a nie płakać w mediach, że nim źle i ciężko! Jeszcze rozumiem jakby wywiad był po zwolnieniu Hyballi lub odejściu zawodnika z klubu, a nie w trakcie sezonu...
Tak samo Basha i jego zachowanie w internecie... co to mam być? Niech zajmie się powrotem do zdrowia, a potem grą w piłkę albowiem dawno już niczego nie pokazał na boisku w meczu ligowym... Chyba ze szpileczki w trenera to jakaś nowa piłkarska technika?
Zarząd to osobna historia na której komentarz nawet nie mam siły... Chowanie głowy w piasek to nie jest rozwiązanie problemu... Poza tym pożegnanie Obidzińskiego też pozostawiało wiele do życzenia...
Osobiście bardziej interesuje mnie jak Wisła Kraków bedzie wygladała pod okiem trenera Hyballi niż obecnymi zawodnikami tj. wkładami do koszulek, którym przeszkadza ciężki trening co 3 dni.
Najsłabsi piłkarze niech odejdą, kibice nie będą za nimi płakać. Ciekawie gdzie wylądują, w jakich klubach nasze galaktyczne gwiazdy...
|