|
I jeszcze jedno.
Jak tam w poważnej piłce zawodnik już ma siłę zapieprzać to nie dlatego ze tak się komuś podoba. Tylko przychodzi TRENER który mu dokładnie wyjaśnia kiedy gdzie i jak ma zapieprzać. Każdemu z 11 i wtedy gra wygląda tak jak w TV w środę wieczorem, a nie tak jak w "EKSTRAKLASIE". Bo u nas dobrze wytrenowany zespół to problem dla trenera patrz Brzęczek w kadrze. lepiej powiedzieć że "nasi tak nie potrafia" i sprawa załatwiona.
Teraz "psim swędem" trafił nam się facet który gdyby miał do dyspozycji piłkarzy, a nie paralityków, byłby w stanie nauczyć ich grania. A zarząd zamiast to wykorzystać to sprawy torpeduje. Dramat...
|