Kurz napisał(a):

Wracając do Hyballi, tak to już jest, ze wiele osób nie lubi ludzi pewnych siebie (myląc pewność siebie z arogancją), wymagających i nie dających sobą łatwo manipulować. Może to są właśnie grzechy naszego trenera, o których się tyle mówi?
|
Otóż to. Kulturowi neo-marksiści chcieliby najchętniej tępić jakiekolwiek przejawy posiadania czegoś, co można nazwać osobowością, żeby jeden z drugim nie poczuli się "urażeni". A naturalną hierarchię najchętniej zastąpiliby jakąś upośledzoną wersją sztucznej równości.
Druga sprawa - Hyballa miał na Słowacji opinię wymagającego trenera, ale NIGDY nikt tam nie stwierdził, że jest konfliktowym świrem. Parę miesięcy w Polsce i ma łatkę szaleńca, bo ma czelność mieć swoje zdanie.