Aalcman napisał(a):

|
A to w lutym był już jakiś kwas? Dejże spokój...
|
Poza Hallem wypadł jakoś wtedy dość szybko Mak. Chodziły słuchy że musiał się przebierać w szatni CLJ. Ile w tym prawdy - nie wiem. Ale w końcu mamy trenera psychologa więc pewnie wszystko było okej.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!