|
Jak mówiła nam jedna z osób będących blisko klubu, nie chodzi nawet o to, że treningi w Wiśle są ciężkie, tylko o to, że Hyballa w ogóle nie odpuszcza. Nawet w przerwie na kadrę narodową zajęcia miały być forsowne. Niektórzy nie mogą też zapomnieć Niemcowi personalnej krytyki poszczególnych zawodników w mediach.
Natomiast wracając do intensywności zajęć. Czy to zarzut? Zależy jak na to spojrzeć. Osoby znające Hyballę zapewniają, że Niemiec chce dobrze, że ma obsesję na punkcie perfekcji, profesjonalizmu, zaangażowania. Z drugiej strony "materiał ludzki" w Wiśle jest, jaki jest. Wydaje się, że niektórzy po prostu tych obciążeń nie wytrzymują. - To nie są piłkarze za X milionów euro, gotowi, żeby zasuwać na maksa co trzy dni. Taka jest prawda - słyszymy od osoby dobrze zorientowanej w temacie.
A my chcemy grać w Pucharach lub walczyć o lepsze wyniki ! Z kim ? Z piłkarzykami co ciagle płaczą !
|