serek.c2 napisał(a):

|
To wynika po prostu z kryzysu/zmęczenia, które się przy takich obciążaniach pojawiło. Większość nieprzyzwyczajona do takiej intensywności - a jak się gra na zmęczeniu widzimy. To zapewne zaprocentuje w przyszłości, bo w końcu organizmy się przystosują, jednak do pewnego czasu efektem ubocznym będzie taka gra, jaką teraz obserwujemy. I to nie żaden zarzut w stronę trenera, bo on pewnie doskonale wie, że efekty przyjdą i na razie może być z wynikami tak sobie. To raczej zwrócenie uwagi, że piłkarze wcale nie muszą nie mieć ambicji, nie muszą sabotować gry - oni są tak przygotowani do profesjonalnej piłki, a zanim się to zmieni, musi minąć trochę czasu.
|
Pełna zgoda tylko w międzyczasie wyrzucimy trenera za to, że chce decydować kogo ma w sztabie.